Slave_dance_to_banjo,_1780s

Handel żywym towarem, czyli krótka historia niewolnictwa

Kiedy myślę „niewolnik”, mam przed oczami czarnoskórego mężczyznę zmuszanego do pracy na ogromnej plantacji bawełny gdzieś w południowej części Stanów Zjednoczonych.

Ale prawdą jest, że to nie Ameryka zapoczątkowała handel ludźmi.

Ten proceder istniał w wielu innych rejonach świata (w Polsce również!) już wiele setek, a nawet tysięcy lat wcześniej.

Niewolnictwo – jak, kiedy i dlaczego?

Musisz wiedzieć, że:

    • Niewolnictwo i rozwój cywilizacyjny idą w parze. Człowiek pierwotny, prowadzący zbieracko-łowiecki tryb życia, nie miał niewolników, bo nie  byłby w stanie ich utrzymać, wyżywić i przypilnować. Zapotrzebowanie na darmową siłę roboczą pojawiło się, gdy nasi przodkowie przeszli na osiadły tryb życia (czyli około 10 000 – 12 000 lat temu).
    • Bez ciężkiej, morderczej wręcz pracy niewolników, takie kraje jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Brazylia, Portugalia, Hiszpania, mogłyby zapomnieć o dynamicznym rozwoju cywilizacyjnym.
    • Nie ma na świecie miejsca nieskażonego niewolnictwem. Być może nawet nasz Mieszko I był zamieszany w handel ludźmi, choć uczciwie trzeba przyznać, że w Polsce znaczenie gospodarcze tego zjawiska było niewielkie. 
    • Najważniejszymi źródłami dopływu niewolników były: wojna, porwania, sprzedaż za długi, porzucanie dzieci.

Starożytność: Grecja i Rzym

Mezopotamia na mapie
Niewolnictwo istniało już 10 000 lat temu w Mezopotamii.

Gdybym miała się teraz cofnąć w czasie i jako niewolnik zdecydować, w którym z tych dwóch krajów chcę mieszkać, to bez wątpienia wybrałabym Grecję. A to dlatego, że:

  • Przeciętny majętny Grek posiadał najwyżej kilkunastu niewolników, a Rzymianin – nawet kilka tysięcy. Co za tym idzie, w Grecji niewolnicy dobrze znali swojego pana i na ogół byli czymś więcej niż tylko elementem wyposażenia domu.
  • W świecie greckim niewolnik traktowany był jak rzecz: można go było kupić, sprzedać, oddać w zastaw, przekazać w testamencie, ale jednocześnie miał pewne prawa, a za jego zabicie groziła kara. W Rzymie właściciel miał nieograniczoną władzę nad niewolnikiem – mógł go bić, torturować, a nawet zabić bez żadnych konsekwencji.
  • Grecy mieli jedną ważną zasadę: żaden Grek nie powinien być niewolnikiem innego Greka. W Rzymie natomiast nawet wolny człowiek mógł pewnego dnia trafić w niewolę (na przykład za długi).
  • Kary cielesne (takie jak chłosta), zakuwanie w dyby, ścisły nadzór – to wszystko było w Rzymie na porządku dziennym.

    Gordon, amerykański niewolnik ze śladami chłosty na plecach
    Gordon, amerykański niewolnik ze śladami chłosty na plecach

Handel Słowianami w średniowiecznej Europie

Czy wiesz, co oznacza łacińskie słowo „sclavus”? Według jednej z teorii, ma ono dwa znaczenia: po pierwsze – Słowianin, po drugie – niewolnik. Przypadek? Nie sądzę.

Prawda jest niestety brutalna, a brzmi ona tak: nasi przodkowie też byli kiedyś niewolnikami, a handel żywym słowiańskim towarem miał najprawdopodobniej dość poważne rozmiary.

Istnieje takie przekonanie, że Słowianie byli spokojnymi rolnikami trzymającymi się z dala od wielkiej polityki i wojen. Nic bardziej mylnego.

Pierwsze relacje o naszych praprzodkach wskazują na to, że byli oni agresywnymi wojownikami, którzy brali udział w licznych podbojach i walczyli ze wszystkimi: ze Skandynawami, z Państwem Franków, z Bizancjum, z koczownikami.

Niestety, nie wszystkie wojny dobrze się kończyły, wskutek czego wielu z nich trafiało w ręce łowców żywego towaru. Handel ludźmi był bardzo dochodowym zajęciem, więc zajmowali się nim niemal wszyscy – i Frankowie, i Niemcy, i Węgrzy, i Czesi, i Włosi, a nawet sami Słowianie, dla których obce było pojęcie „słowiańskiej solidarności” (a czy dzisiaj ono istnieje?).

Uprowadzeni Słowianie trafiali na targ niewolników, gdzie odbywała się licytacja. Te trzy grupy niewolników cieszyły się szczególnym „wzięciem”:

  1. piękne jasnowłose kobiety;
  2. silni wojownicy;
  3. młodzi chłopcy, których pozbawiono przyrodzenia – rzezańcy.

Z targu słowiańscy niewolnicy trafiali w różne części świata: do Hiszpanii, Afryki, Arabii, a nawet Chin i Indii.

Niewolnictwo w świecie Islamu

Niewolnictwo było bardzo rozpowszechnione również w krajach arabskich – pojawiło się jeszcze przed Mahometem i…istnieje nadal (czyli już grubo ponad 1000 lat!), na przykład w Mauretanii i Sudanie.

 Oto kilka najważniejszych informacji na temat islamskiego niewolnictwa:

Czarnoskóry eunuch na dworze tureckiego sułtana, XIX wiek
Czarnoskóry eunuch na dworze tureckiego sułtana, XIX wiek
    1. Głównym źródłem dopływu niewolników była Afryka, centralna Azja, południowa Europa.
    2. Arabowie szukali głównie kobiet, z których chcieli uczynić seksualne niewolnice.
    3. Cennym towarem byli mężczyźni pozbawieni narządów płciowych, czyli eunuchowie. Zaledwie 1 osoba na 5 przeżywała zabieg kastracji, więc tak trudno było ich znaleźć. Głównym przeznaczeniem eunuchów było zarządzanie haremem i pilnowanie nałożnic.
    4. Dużym zainteresowaniem cieszyli się też Słowianie – wojowniczy mężczyźni oraz piękne kobiety.
    5. Niewolnicy próbowali na wiele sposobów polepszyć swój los, na przykład masowo przyjmowali Islam (albo byli do tego zmuszani), ale na niewiele się to zdało, gdyż religia muzułmańska, podobnie jak chrześcijaństwo, akceptowała handel ludźmi.
    6. Trudno powiedzieć, jaki był los czarnych niewolników w świecie muzułmańskim, ale jestem pewna, że jakaś forma rasizmu i dyskryminacji ze względu na kolor skóry miała miejsce (zresztą, co ja się będę rozpisywać, zerknij tutaj, jeśli chcesz wiedzieć coś więcej na temat rasizmu).
    7. Ofiarą arabskich handlarzy niewolnikami padło łącznie około 19 milionów ludzi.

Czarne niewolnictwo w obu Amerykach

W XV wieku Portugalczycy udali się do Afryki po złoto, a wrócili z…niewolnikami. Okazało się bowiem, że zdobycie niewolnika było dużo łatwiejsze (i tańsze) niż odnalezienie złota. Początkowo sprowadzali ich do Europy, lecz już wkrótce, po odkryciu Ameryki, rozpoczął się masowy transport czarnej siły roboczej przez Atlantyk do Nowego Świata.

Szacuje się, że na przestrzeni 400 lat – od XV do XIX wieku – Europejczycy uprowadzili ponad 11 mln Afrykańczyków, z czego około 4 mln trafiło do największego niewolniczego kraju na świecie, czyli Brazylii, a zaledwie 5% do Stanów Zjednoczonych.

Publiczna chłosta niewolnika w Brazylii
Publiczna chłosta niewolnika w Brazylii

Ciężki był los niewolników w Nowym Świecie. Przede wszystkim wielu z nich (czasem nawet połowa) nie przeżywała kilkutygodniowego transportu, a tych, którym się to udało, zapędzano od razu do pracy na plantacji bawełny, trzciny cukrowej lub do kopalni. W związku z tym, że w Brazylii w tamtych czasach nie było kanalizacji i wszędzie walały się cuchnące nieczystości, część niewolników była też zmuszana do sprzątania ulic.

Kobiety-niewolnice znajdowały się w gorszej sytuacji niż mężczyźni, bo pracowały nie tylko w dzień, na równi z nimi, bez żadnej taryfy ulgowej, ale też w nocy, „obsługując” swoich panów. W ich przypadku dzień pracy wynosił często 18-20 godzin, co na dłuższą metę jest nie do wytrzymania.

Współczesne niewolnictwo

W 1981 roku Mauretania, jako ostatni kraj na świecie, zniosła niewolnictwo. Czy to znaczy, że to zjawisko już nie istnieje? Oczywiście, że nie. Istnieje, ma się dobrze i nic nie wskazuje na to, aby kiedykolwiek miało zniknąć. No bo czy świat jest w stanie zrezygnować z czegoś, co przynosi ogromne zyski? Jak podaje Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości, handel ludźmi plasuje się na trzeciej pozycji – zaraz po handlu narkotykami i podróbkami – wśród najbardziej dochodowych przestępstw na świecie.

Chłopiec podczas ciężkiej fizycznej pracy
Wykorzystywanie dzieci to jedna z najgorszych form niewolnictwa.

Każdy kraj jest dotknięty niewolnictwem. W niechlubnym rankingu najbardziej „zniewolonych” krajów na świecie przodują Indie, Korea Północna, Chiny, Pakistan, Uzbekistan i Rosja. We wspomnianej już Mauretanii niewolnictwo jest zjawiskiem nie tylko powszechnym, ale i akceptowanym. Tam nadal można sobie kupić niewolnika, sprzedać go, czy wręczyć komuś w prezencie. A co z prawem zakazującym handlu ludźmi? No cóż, jest to martwy przepis, którego nikt nie przestrzega.

Współczesne niewolnictwo to na przykład:

  • wykorzystywanie dzieci w walkach
  • zmuszanie do pracy
  • wykorzystywanie seksualne i przymuszanie do prostytucji
  • handel organami.

Najgorsze jest to, że w wielu krajach to rząd wykorzystuje swoich obywateli i zmusza ich do niewolniczej pracy. Przeczytałam ostatnio wstrząsającą historię młodego, zaledwie 18-letniego chłopaka z Uzbekistanu, który został śmiertelnie pobity przez policję, ponieważ zachorował i nie mógł się stawić do obowiązkowej pracy na polu bawełny…

 


Bibliografia:

  1. I. Bieżuńska-Małowist, M. Małowist, Niewolnictwo, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1989
  2. http://www.rp.pl/artykul/1158149-Blisko-72-tys–niewolnikow-w-Polsce.html
  3. http://www.polskieradio.pl/42/273/Artykul/863019,Nike-nadal-zarabia-na-niewolniczej-pracy-w-Uzbekistanie