Uczta u Wierzynka, obraz Józefa Simmlera

Na imprezie u Chrobrego, czyli jak się piło w czasach Piastów

Jaką rolę pełnił alkohol w życiu Piastów? Który z naszych kochanych królów czuł szczególną sympatię do mocnych trunków? Kto był abstynentem?

Oto garść alkoholowych ciekawostek, których raczej nie usłyszysz w szkole (a szkoda, bo może wtedy lekcje historii w końcu zaczęłyby być ciekawe). 

Bolesław Chrobry i alkohol. Dużo alkoholu

Czy Mieszko I lubił napoje wysokoprocentowe? Nie wiadomo. Ale co do jego syna, Bolesława Chrobrego, nie ma żadnych wątpliwości – jeden z naszych największych władców z pewnością za kołnierz nie wylewał. Piwo, wino i miód dodawały mu energii, pozwalały zagłuszyć wyrzuty sumienia i znieczulić się na krzywdę innych. Poza tym Chrobry traktował alkohol jako ważny instrument zarządzania krajem – to właśnie na biesiadach prowadził tajne narady i podejmował decyzje dotyczące losów kraju.

Obraz Jana Matejki przedstawiający koronację Bolesława Chrobrego
Koronacja Bolesława Chrobrego. Znając zamiłowanie naszego pierwszego króla do mocnych trunków, można być pewnym, że i na tej imprezie alkohol lał się strumieniami

Największą imprezą zorganizowaną przez Chrobrego był trwający 3 dni Zjazd Gnieźnieński, w czasie którego raczono się między innymi najlepszymi winami i miodami pitnymi.

Sam król musiał jednak bardzo uważać, by nie przeholować, gdyż obecny na spotkaniu młody cesarz niemiecki Otton III był lekko nawiedzony i alkoholem się po prostu brzydził (i pewnie zerkał nieprzychylnie na Bolesława, za każdym razem, gdy ten próbował wychylić szklanicę).

Bolesław Śmiały – pijany psychopata na tronie?

Psychopata i oszołom? A może geniusz i wybitny władca? Albo…jedno i drugie. Bolesław Śmiały to chyba najbardziej kontrowersyjny polski władca. Z opisów serwowanych nam przez Galla Anonima wynika, że cechowało go spore, nawet jak na standardy tamtej epoki, okrucieństwo.

Kiedy usłyszał, że żony jego rycerzy dopuściły się zdrady, nakazał oderwać niemowlęta od ich piersi i przystawić szczenięta. Innym razem wytargał za brodę swojego wuja, Izjasława I. W przypływie wściekłości doprowadził też do śmierci swego niedawnego przyjaciela, biskupa Stanisława.

A już zupełnie przegiął, kiedy zamiast żony zaczął prowadzić za sobą kobyłę wystrojoną w damskie ciuszki. Najprawdopodobniej to tylko wyssane z palca plotki, ale niektórzy złośliwcy twierdzą, że kochał to zwierzę aż za bardzo. If you know what I mean.

Czy alkohol mógł mieć wpływ na gwałtowny i porywczy charakter króla? Jest to całkiem możliwe, tym bardziej, że nadmierne spożywanie procentów było w tamtych czasach czymś zupełnie normalnym. Skoro wszyscy pili, to dlaczego Bolesław miałby sobie odmawiać tej przyjemności?

Trzeźwy i Sprawiedliwy…Kazimierz Sprawiedliwy

Ojca nigdy nie poznał. Kiedy miał 6 lat, zmarła jego ukochana matka. Kiedy miał 18 lat, trafił jako zakładnik na dwór Fryderyka Barbarossy, gdzie z pewnością nie był dobrze traktowany. To cud, że po tak traumatycznych przeżyciach nie został szukającym zemsty psychopatycznym alkoholikiem.

Kazimierz Sprawiedliwy
Kazimierz Sprawiedliwy, najtrzeźwiejszy z Piastów

Wincenty Kadłubek wypowiadał się o nim w samych superlatywach: że mądry, że dobroduszny, że najtrzeźwiejszy z Piastów…Ogólnie bardzo spoko gościu.

Kazik rzeczywiście wyróżniał się pozytywnie na tle innych władców, to znaczy: nie upijał się, nie wszczynał awantur, nigdy nie uzależnił się od alkoholu. Ale miał za to inny zgubny nałóg: był hazardzistą i z wielką przyjemnością oddawał się grze w kości, mimo że rozrywka ta była surowo potępiana zarówno przez kościół, jak i prawodawstwo świeckie.  

Jaki ojciec taki syn? Nie tym razem

W przypadku Leszka Białego, syna i następcy Kazimierza Sprawiedliwego, nie sprawdziło się powiedzenie: „Niedaleko pada jabłko od jabłoni”. W przeciwieństwie do ojca, Lechu lubił się napić, a szczególnie upodobał sobie piwo. Z powodu pewnego wydarzenia przylgnęła do niego etykieta nadużywającego alkoholu.

Jak każdy chrześcijański władca, nasz król był zobowiązany do udziału w krucjacie przeciwko niewiernym. Nie bardzo uśmiechała mu się jednak podróż do odległej Palestyny, więc poprosił papieża o zwolnienie z tej przykrej powinności, uzasadniając to tym, że „z powodu pewnej choroby nie może pić wina ani czystej wody, a jedynie piwo i miód sycony” (czyli trunki, których w Palestynie nie dostanie). Nieźle to sobie wykombinował, skubaniec jeden.

Kazimierz „Lubię Alkohol I Kobiety” Wielki

Władysław Łokietek raczej nie przepadał za mocnymi trunkami. Natomiast jego syn…O, ten to lubił sobie łyknąć.

Kazimierz zwany Wielkim nie bez powodu zyskał taki przydomek – z lekcji historii wiemy, że to właśnie dzięki niemu Polska przestała być Radomiem tudzież Sosnowcem Europy:). Kazimierz dbał o to, by naprawdę „żyło się lepiej” i by „dobra zmiana” dosięgnęła wszystkich, w tym również producentów lokalnych piw.

Prywatnie nie stronił od alkoholu i pięknych kobiet, co spotkało się z mocną reakcją Kościoła. Kiedyś przed obliczem króla pojawił się duchowny, Marcin Baryczka, aby udzielić mu ostrej reprymendy i zagrozić ekskomuniką za niestosowne zachowanie. Króla musiały chyba mocno zdenerwować słowa krytyki, bo jakiś czas później zwłoki Baryczki pływały w Wiśle.

Nasz kochany władca uwielbiał wystawne uczty. We wrześniu 1364 roku w Krakowie na tak zwanej biesiadzie u Wierzynka  spotkał się między innymi z cesarzem Karolem IV, królem węgierskim Ludwikiem Andegaweńskim i księciem mazowieckim Siemowitem III. Ach, cóż to była za impreza! Rozmowy polityczne połączone z wielkim piciem trwały ponad 20 dni. I nieważne, że miasto mocno się zadłużyło, by sprostać oczekiwaniom gości…

Kazimierz Wielki
Kazimierz Wielki, wielbiciel mocnego alkoholu i pięknych kobiet

Kiedy Kazimierz skończył 60 lat, a więc był już w słusznym jak na tamte czasy wieku, zapadł na zapalenie płuc. Jeden z lekarzy zalecił mu spożywanie miodu pitnego. „Pij królu, to cię na pewno postawi na nogi”. Ta metoda okazała się niestety nieskuteczna, bo niedługo po tym nasz miłościwie panujący zmarł…(czyli jednak alkohol nie jest dobry na wszystko…). 

Na dziś to już koniec. W następnym odcinku opiszę alkoholowe zwyczaje Jagiellonów. Też będzie ciekawie.


Bibliografia:

Jerzy Besala, Alkoholowe dzieje Polski, Zysk i S-ka, Poznań 2015